A A+ A++

Zaczęliśmy szukać informacji, co ludzie robią z pieniędzmi, gdy mają na koncie sporą nadwyżkę. Okazało się, że jedni np. pracowali przez dwa lata, a potem brali rok wolnego. Inni przychodzili do pracy na pół etatu, żeby przez drugie pół mieć trochę wolności. To nie było dla nas – chcieliśmy całkowitej wolności finansowej – zaczęliśmy więc liczyć: ile powinniśmy jeszcze pracować, żeby przejść na wcześniejszą emeryturę?

FIRE. Projekt na 100 miesięcy

Odkryliśmy wtedy ruch FIRE, czyli “Financial Independence, Retire Early” (finansowo niezależny, na wcześniejszej emeryturze — ang.). Byliśmy w okolicach 35 lat, a matematyka pokazała nam, że zachowując nasz styl życia, możemy przestać pracować już za osiem lat. Nazwaliśmy sobie ten projekt „100 miesięcy”, bo tyle dokładnie ich wyszło. Wcześniej w korporacji pracowałam jako Project Manager i doskonale umiałam realizować cele, a gdy się ma jasny cel przed sobą – jak wolność finansową – człowiek inaczej podchodzi do zakupów. Zanim wydaliśmy na coś pieniądze, pytaliśmy siebie: czy ja wolę tę torebkę czy dzień wolności? W ten sposób osiągnęliśmy cel już w 2021 roku, a więc w połowie założonego okresu. I jeszcze przed 40-tką.

Mąż przeszedł wtedy na „emeryturę”, ale ja stwierdziłam, że ponieważ ten cel dał mi odwagę, aby mocno walczyć o karierę i piąć się w górę, będę pracowała tak długo, jak długo będę miała z tego satysfakcję. Byłam już wtedy na szczeblu globalnej szefowej w firmie zajmującej się badaniami klinicznymi, zarządzałam sporą grupą ludzi, mogłam budować zespół, realizować się jako liderka. To było naprawdę świetne uczucie: nie musieć tego robić dla pieniędzy, ale dlatego, że było mi z tym dobrze.

CZYTAJ: Tadeusz kupił 2 mieszkania w Dubaju. „W marcu mam tam zaplanowany lot”

Koniec sielanki

Niedługo potem wybuchła wojna w Ukrainie, pojawiła się inflacja i rynek badań klinicznych zaczął cierpieć, bo pożyczanie pieniędzy na globalnym rynku finansowym zrobiło się bardzo drogie. Inwestorzy zaczęli odwracać się od biotechnologii, uznając ją za zbyt ryzykowną. W efekcie rynek zaczął się bardzo kurczyć, zrobiło się nerwowo. I ta sielanka, o której mówiłam, się skończyła. Nagle nie mogłam już wprowadzać ulepszeń, bo trzeba było skupić się na tym, jak przetrwać kwartał. Zaczęły się mocne cięcia i restrukturyzacje, które – paradoksalnie – dały mi kolejny awans. Zostałam pierwszą osobą spoza anglosaskiego kraju na stanowisku Vice President Global Head Clinical Operations, mającą pod sobą zespół 2,5 tysiąca osób w 60 krajach. Znowu: super stanowisko i pieniądze, ale na rynku ciągle nie było wesoło, co powodowało różne tarcia na linii: moja wizja a wizja firmy. I wtedy – w 2023 r. – zaczęłam odczuwać, że fajnie to już było. I zauważać u siebie objawy w kierunku wypalenia: byłam np. negatywna, cyniczna wręcz, myśląc: „znowu będziemy zmieniać ludziom krzesła, a tak naprawdę nie zmienimy nic, poza tym, że przetrwamy kolejny kwartał”. Przestałam też lubić siebie jako szefa i zaczynałam być liderką, którą nie chciałam być, tj. która dostaje tzw. prikaz z … czytaj dalej

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp

Oryginalne źródło ZOBACZ

Subskrybuj
Powiadom o
Formularz komentarzy gromadzi Twoje imię/nick, adres e-mail i treść, aby umożliwić nam śledzenie komentarzy umieszczanych w witrynie. Przeczytaj i zaakceptuj Warunki korzystania z naszej strony internetowej i Politykę prywatności, aby opublikować komentarz.

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułHoroskop dzienny na jutro – środa w marca. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Następny artykułDebiut Apple MacBook Pro z chipami Apple M5 Pro i Apple M5 Max. Laptopy otrzymują większe i szybsze SSD, Wi-Fi 7 i Thunderbolt 5