A A+ A++

W środę Izba Dyscyplinarna SN rozpoznawała sprawę adwokata należącego do stołecznej rady. Byli klienci formułowali wobec niego poważne zarzuty związane z rzekomym nierzetelnym prowadzeniem postępowania. Zarówno przed pionami dyscyplinarnymi, jak i sądem powszechnym adwokatowi udało się jednak udowodnić, że działał zgodnie ze sztuką. Do SN trafił jedynie poboczny wątek jego dyscyplinarnej historii: niepoinformowania sądu w 2015 r. o wypowiedzeniu przez klientów pełnomocnictwa. W tym jednak przypadku – jak ustalił skład orzekający – doszło już do przedawnienia.

Sędzia sprawozdawca Jarosław Sobutka postanowił się jednak podzielić spostrzeżeniami o funkcjonowaniu pionu dyscyplinarnego palestry.

Czytaj więcej

– Sąd Najwyższy chce zwrócić uwagę na to, że po raz kolejny, analizując sprawę samorządu adwokackiego, dochodzimy do wniosku, że to postępowanie jest prowadzone nie najlepiej. Niektóre ograny nie dają wręcz sobie rady z tym postępowaniem – podkreślił.

Dodał, że choć skarga na obwinionego trafiła do pionu dyscyplinarnego w 2016 r., orzeczenie w pierwszej instancji zapadło dopiero w styczniu 2020 r….

Oryginalne źródło: ZOBACZ
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na twitter
Udostępnij na WhatsApp
Subskrybuj
Powiadom o
guest

Dodaj kanał RSS

Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS

Dodaj kanał RSS
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Poprzedni artykułPOLENERGIA: INFORMACJA O ZMIANIE SZACOWANEGO POZIOMU NAKŁADÓW INWESTYCYJNYCH, WYMAGANYCH NA POTRZEBY REALIZACJI PROJEKTÓW BUDOWY MORSKICH FARM WIATROWYCH
Następny artykułChallenger Alicante: Porażka Żuka i debli