Źródło wideo: © PAP
15 lat od śmierci Ireny Kwiatkowskiej. “Zrozumiecie – kiedy umrę – czym byłam dla Polski!”
Oryginalne źródło: ZOBACZ
Zgłoś naruszenie/Błąd
Oryginalne źródło ZOBACZ
– Słuchając tej kwestii przez dziesięć lat wspólnych występów w “Zielonej Gęsi” zawsze miałem wrażenie, że to taka trochę prywatna uwaga w jej wykonaniu, oczywiście opakowana w grubą warstwę autoironii – mówił PAP Jacek Kawalec po śmierci Ireny Kwiatkowskiej. – Kiedy słyszę dziś bardzo często używane słowo “gwiazda” zawsze myślę: prawdziwą gwiazdą to była pani Irena Kwiatkowska – komentował wtedy aktor.
Irena Kwiatkowska odeszła 3 marca 2011 roku, w wieku 98 lat. Zapamiętaliśmy ją z ról filmowych, serialowych, ale w dużej mierze też tych teatralnych.
– Od dziecka chciała być aktorką, ale kiedy poszła na egzamin, taka biedniutka, drobniutka, bez warunków amantki, nie było łatwo – wspominała w “Super Expressie” jej bratanica Krystyna Kwiatkowska-Jabłońska. – Pomógł jej talent i szczęście.
W czasie okupacji niemieckiej brała udział w tajnych przedstawieniach, a w 1946 r. dołączyła do pierwszego powojennego kabaretu Siedem kotów w Krakowie, prowadzonego najpierw przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, potem przez Mariana Eile. To dla niej teksty pisał Gałczyński – w tym ten, który przytoczyliśmy w tytule.
Widzowie pokochali ją m.in. jako Kobietę Pracującą w “Czterdziestolatku” i matkę Pawła w serialu “Wojna domowa” (1965) w reż. Jerzego Gruzy. Pojawiła się także w kolejnych filmach i serialach tego reżysera: “Dzięcioł” (1970), “Czterdziestolatek” (1974), “Motylem jestem, czyli romans czterdziestolatka” (1976), “40-latek, 20 lat później” (1993). Nie sposób wymienić wszystkich produkcji, które do dziś Polacy uwielbiają oglądać, by powspominać Kwiatkowską.
Oryginalne źródło ZOBACZ
Pozytywnie
Neutralnie
Negatywnie
Lubię to!
Super
Ekscytujący
Ciekawy
Smieszny
Smutny
Wściekły
Przerażony
Szokujący
Wzruszający
Rozczarowany
Zaskoczony
Prawda
Manipulacja
Fake news
Dodaj kanał RSS
Musisz być zalogowanym aby zaproponować nowy kanal RSS